Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Panowie sytuacji

Znaleziono 43 wypowiedzi. Strona 1 z 2

Post

Wysłano: 2006-10-05, 22:19

Widze, ze wiekszosc tu hh slucha
W sumie tez lubie sobie czasem posluchac Moze nawet czesciej niz "czasem" Ale nie mam ulubionych jakichs artystow hh

Ogolnie to lubie bardzo rozna muzyke sluchac Zalezy od chwili, obecnie zrippowalem sobie plytki Limp Bizkit i wymiataja zajebiste riffy w mych glosnikach
Nookie, Break Stuff, Faith, Hot Dog czy Down Another Day

Ostatnio sluchalem duzo reggae i dancehallu. Z tego drugiego polecam nowiutki album ekipy Ri!Codeh - Panowie Sytuacji Zajebista muzyka, kolesie to klasa swiata dancehallowa

Na koniec wspomne, ze uwielbiam sluchac albumow pieknej Pani Nelly Furtado.


Post

Wysłano: Wto 02 Sty, 2007

Mi plytka Panowie sytuacji sie podoba a na nawet bardzo podobala tylko ze od wakacji zdazyla mi sie znudzic troche bo gdzies wtedy ja nabylem, ogolnie fajny klimat bardzo dobre teksty i idealnie nadaje sie na impreze. Niestety na zadnym koncercie Ricodeh nie bylem moje ulubione kawalki to: "nic nie przychodzi latwo", "gdy nagle zmienia sie twoj swiat", "kieruje usmiech" no i tytulowy kawalem. jesli ktos nie slyszal to polecam.....

Post

Wysłano: Pon 01 Sty, 2007

jak w temacie

wiec piszcie co o tym sadzicie...jakies newsy na ich temat, koncerty itd
moim zdaniem jedna z lepszych kapel dancehallowych w polszy.swietny glos C-Mona, niebanalne teksty i genialne podklady Groove HQ'a nadaja plycie "Panowie sytuacji" fajny klimat...no dla mnie bomba i oby tak dalej.

dla zainteresowanych tu jest oficjalna stronka zespolu http://ricodeh.com/

czekam na wasze opinie

Post

Wysłano: Wto 09 Sty, 2007

CytatCytat:

A płyta ich fajna, ale wcale nie promowana. Przepadła w czeluściach sklepowych.


otoz to, zero promocji. nie wiem jakim cudem wpadlem na ich plytke ale nie zaluje.

jesli chodzi o najlepsze kawalki to Panowie Sytuacji i Panny do wziecia no i jeszcze Virus

Post

Wysłano: 2008-06-23, 23:14

Ri!codeh - Panowie Sytuacji

Ri!codeh - Panowie Sytuacjii
01. "Intro"
02. "Virus"
03. "Panny do wzięcia"
04. "Panowie sytuacji"
05. "Gdy nagle zmienia sie twój swiat"
06. "Nic bez przyczyny"
07. "Moje menu"
08. "Powiedz (cut version)"
09. "W dźwiękach"
10. "Emocje"
11. "Vehicle"
12. "Nic zbyt łatwo"
13. "Czy jest taka cena"
14. "Kieruje uśmiech"
15. "Wyobraźnia"
16. "Outro"

Ri!Codeh to łódzka formacja uprawiająca dancehall po polsku. Działają od 1999 roku, coraz częściej skupiając na sobie uwagę mediów i słuchaczy, ściągając tłumy na koncerty.

Ich utwór Panny Do Wzięcia traktujący o stosunkach damsko-męskich z miejsca trafił na play listę, a potem na składankę Od Czapy Zestaw - BIS Polskiego Radia. Podbił serca słuchaczy oraz wywołał poważną dyskusję na radiowym, ogólnopolskim forum. RI!CODEH znalazł się również na płycie 12 Ławek- genialny soundtrack genialnego przedstawienia.

Ri!Codeh to 2 osoby: C-Mon odpowiedzialny za część tekstów i wokale, oraz Groove HQ, znany łódzki producent; autor muzyki, tekstów, wokali i masteringu. Ich znakiem rozpoznawczym są świetne dancehallowe melodie na światowym poziomie, a przede wszystkim bardzo interesujące i nowatorsko zaśpiewane teksty. Już dziś możesz sprawdzić efekt ich wspólnej pracy i posłuchać długooczekiwanej debiutanckiej płyty Panowie Sytuacji wydanej przez Funkydub.

Album RI!CODEH - Panowie Sytuacji to 16 bujających utworów spod znaku dancehall / reggae. Płytę uzupełnia klip do utworu Panny Do Wzięcia.

A tak ode mnie to zajebiste riddimy, prawdziwe dancehallowe brzmienia...

Dodaje pare kawalkow do przesluchania:
http://przemo.mynek.wrzuta.pl/audio/jXzhwYLhWw/
http://ant3k.wrzuta.pl/audio/hkF0rSqF1y/

Ktos chce linka do plyty to albo tu albo na PW

Post

Wysłano: Sob Paź 22, 2005 17:16

CytatCytat:

No panowie angryfire dla was na razie zolta dlaczego ? na tym forum nikogo obrażać nie wolno. Rozumiem że można mieć różne doświadczenia w kontakcie z urzędnikami PUP, ale to nieuprawnia Was do nazywania ich w ten sposób. Powiem więcej sam kiedyś pracowałem w biurze pracy i praca tam naprawdę nie polega tylko na odsyłaniu ludzi z kwitkiem i piciu kawy. Co prawda było to dość dawno, ale pewnie do tego czasu ilość bzdurnych przepisów i sprawozdań się conajmniej podwoiła. Zresztą jaki jest rynek pracy w Jędrzejowie to każdy widzi, a że firmy choć mają obowiązek nie zatrudniają nikogo przez PUP to już inna sprawa.


No coz nie zgadzam sie z tymi zarzutami ze kogos obrazam!
Sprobuj tam cos zalatwic, a o pomocy w sprawie znalezienia pracy juz zapomnij. Popytal ludzi ktorzy stali tam po 3-4 dni i odchodzili z kwitkiem (tez tam stalem po calych dniach - dwa razy).

Nie bede sie wdawal w szczegoly ale moge pokazac przypadek mojego ojca. Chodzilo o odwieszenie decyzji o zawieszeniu "kurowniowki" przed przejsciem na świadczenie przedemerytalne", po tym jak taka decyzje podjeto w Wojewodzkim Urzedzie Pracy, tzn ojciec mial decyzje na pismie z Kielc, ze maja odwiesic ta decyzje w Jędrzejowie a Pan u nas powiedział że takie pismo dla niego za mało, i żeby ojciec napisal do ministerstwa w tej sprawie.
Ojciec zadzwonil od razu do Kielc do WUP, bo nie mial zamiaru pisać do ministrerstwa i Pan od nas się doigrał !! Dostal niezly op...... z Wojewodzkiego, i zaraz potem kierowniczka od nas dzwonila do ojca z przeprosinami.
Wiec jednak sie dalo, to o czym to swiadczy????????????????
Dla mnie to oni maja bardzo niskie kompetencje, a takich przypadkow jak mojego ojca jest pewnie sporo.
Czy oni maja pojecie o tym co robia czy maja w glebokim powazaniu reszte ludzi ??????
Czuja sie jak Panowie sytuacji bo sami maja prace, wiec niech ja szanuja, i ludzi ktorzy przychodza do nich po pomoc.
Poza tym jestesmy w Unii Europejskiej, wiec niech ktos w takim Urzedzie jak nasz, dowie się jak pracuje taki urzad np w Wielkiej Brytanii.
Tam to sie nazywa naprawde Urzad, oferty czekaja, ludzie sa mili, uczynni, w sprawie ofert mozna dzwonic z urzedu za darmo.
Czy kiedys bedzie tak u nas ?????? Czy ludzie pracujacy w Urzedach zdadza sobie sprawe ze maja prace dzieki tym ludziom ktorych obsluguja a nie odwrotnie. Nie bedzie poszukujacych pracy, to urzednicy pojda na grzybki.
Chociaz biorac pod uwage chaos u nas panujacy to moze byc i tak jak bylo z Komitetem d/s Integracji Europejskiej. Jestesmy w Unii od ponad roku, Komitet istnieje, ludzie biora kase za darmo (budzet roczny 120 mln zl) i wszystko jest w porzadku.
Ot to Polska wlasnie!!!!!!!

A w sprawie zatrudniania pracownikow, gdzie posrednikiem jest PUP, jak to firmy nie zatrudniaja??
To jak ludzie znajduja sie na stazach???? Przeciez to darmowy pracownik, robi tyle ile zwykly pracownik, a jest za darmo, bo urzad pracy placi za jego zatrudnienie.
Po zmianie przepisow nakazujacych zatrudnienie stazysty po okresie stazu w danej firmie po uplywie roku stazu, drastycznie skrocila sie dlugosc stazow, teraz to max 4 miesiecy. Ale zatrudnia sie nowego i znow sie ciagnie kase z PUP.
Poszukaj ogloszenia o prace w lokalnej prasie, czy na necie. Firmy poszukuja pilnie absolwentow wlasnie na staz!!

Mysle ze moja argumetacja teraz jest przekonujaca na poparcie poprzedniej tezy. Jesli jednak malo Ci argumentow i chcesz mnie zbanowac to znaczy ze nie jestes obiektywny.
Pozdrawiam

Post

Wysłano: Sob 09 Sie, 2008

"Panowie Sytuacji" według mnie jest bardzo fajną płytą, pełną pozytywnych dźwięków, oraz mądrych tekstów... :mrgreen:

Post

Wysłano: 2008-11-20, 21:06

Ri-Codeh Panowie Sytuacji ;]

Post

Wysłano: 2007-10-25, 11:46

CytatCytat:


http://rapidshare.com/files/3965050/Ri_Codeh_pEb_PanowieSytuacji.rar
 

Haslo: pEb


Post

Wysłano: Czw, 23 Gru, 2004 19:04

Panowie. Dzielenie polskiej sceny politycznej na prawice i lewice jest po prostu bez sensu. Bowiem w III RP działa jak ogromne mieszadło. Partie biorą do swoich programów co im się żywnie podoba i nie dbają tutaj o logikę. Dochodzi więc do sytuacji, jak na debacie zorganizowanej przez WAS, że lewica mówi "polityka socjalna jest zbytnio rozbudowana", a prawica "dbajmy o najbardziejj potrzebujących"
Stare definicje odpadają. Wytwożyliśmy po prostu nową jakość w skali światowej

Post

Wysłano: Sro, 30 Lis, 2005 10:10

DANCEHALLOWE MIKOŁAJKI

Wystąpi: CINQ G i RI!CODEH

Godz. 19:00
Bilety w cenie: 15 zł w przedsprzedaży i 20 zł w dniu koncertu.

Image 4 grudnia w warszawskim klubie Proxima odbędzie się specjalny koncert Dancehallowe Mikołajki. Wystąpi czołówka polskiej sceny reggae/dancehall: Cinq G i Ri!Codeh, promujący swój debiutancki album Panowie Sytuacji. Oprócz gwiazd wystąpi 3 X R , młody warszawski skład, a także pojawi się plejada dancehallowych „nadawaczy” , którzy zaprezentują swój styl przy akompaniamencie Cinq G Riddim Band. Pojawią się min. DEER, Ras Luta,Smokin Bway,Lady Mocca, Junior Stres,C-Mon, Groove HQ i inni....

najpewniej w czwartek bedziemy z Marcinem F. zbierać pieniazki aby zakupic bilety w przedsprzedazy. są chętni?

Post

Wysłano: N 03 maja 2009, 6:22

Panowie dno i dwa metry mułu. Zastanówcie się czasem jakie wystawiacie sobie świadectwo. W zasadzie to nie tylko sobie, ale całemu pl-vacc'owi. Wczorajszy UNICOM. A to nie było niestety wszystko...

Szczerze mówiąc za granicą różnie rzeczy widziałem na UNICOMIE, np. w Rosji wszyscy piszą swoimi krzakami. Ale piszą o sytuacji ruchowej i tylko o niej. Z czymś takim nigdzie się nie spotkałem. Niech wisi tutaj, a uczestnicy tego żenującego widowiska niech palą się codzień ze wstydu.

Post

Wysłano: Pon 15 Sty, 2007

CytatCytat:

na dobry początek
najbliższy koncert


no to mam questiona do was panowie (sytuacji) , czy macie w planie koncertowanie gdzies bardziej na polnocy kraju, np Olsztyn, Gdansk cos takiego, bo wiecie Lodz jest jednak daleko...no i drugie pytanie czy jest szansa na to ze zagracie na Ostróda reggae festiwal 2007?

a tak poza tym to za plyte...dla mnie bomba

CytatCytat:

Ri!Codeh'a nie widziałem na żywo, ale mam ich produkcje i powiem, że najbardziej mnie zajawiła piosenki "Drzwi" i "Manipulacje". Naprawde fajne reszta nie jest zła, ale nie przykuła mnie do siebie na tyle bym słuchał i słuchał...


hmm - teraz doczytałem właściwie to zupełnie nie kojarzę kawałka pt:Manipulacje to musi być robocza wersja z nieistniejącej za sprawą ataku hakerskiego partycji dysku groova -Skąd masz ? - podeślij mi linka na prv ciekawy jestem.

Post

Wysłano: Wto 03 Lip, 2007 16:37

Hm, więc zobaczmy jak to wygląda w praktyce. Co zdarza Wam się mówić w towarzystwie? Co często okazuje się adekwatnym do różnych sytuacji?

"Ej, śmiej się śmiej, zobaczysz jednak, twój śmiech urwie się jak hejnał"

"Bo to Polska, nie elegancja Francja"

"Mogę przeżyć życie będąc na jego szczycie"

"Wiesz z kim tańczysz, dziwko?" (Bez pochopnych wniosków - nigdy w stronę kobiet )

"Panowie, zdrowie pań!"

"My lubimy się najebać, procent we krwi banię wygrzewa" (Hymn ekipy z którą zdarzyło mi się sporo przeżyć.... )

"Marcin i Tomek zdzwaniają się telefonem, siema ziom ziomek, ustawka dzisiaj pod domem" - oczywiście używane w momencie, gdy chciałem się ustawić z ziomkiem;)

Post

Wysłano: Pon 29 Gru, 2008

CytatCytat:

Jeśli macierzyństwo ma być świadome, decyzję trzeba podjąć w okresie, gdy umysł zdolny jest jeszcze do obiektywnego rozważenia sytuacji materialnej i osobistej z punktu widzenia możliwości zapewnienia dziecku właściwych warunków rozwoju, a nie w momencie, gdy miejsce obiektywizmu zajmuje instynkt macierzyński.

CytatCytat:

Jak można żyć nie myśląc?

CytatCytat:

Tylko dlaczego miałbym płacić za to ja?

CytatCytat:

Wcale nie dobrze byłoby gdyby takie tabletki były dostępne jak czekoladki na wagę...

CytatCytat:

Panowie nie powinni wnikać w aż tak głębokie sfery jak np. psychiczna czy zdrowotna

Pewnie, lepiej żyć bez jakiejkolwiek refleksji nad otaczającą nas rzeczywistością. Jak krowa. Chociaż krowie życie jest chyba dla wszystkich wegetarian itd. więcej warte niż ludzkie istnienie.

Post

Wysłano: Wto, 19 Gru, 2006 19:32

Znakomity artykuł. Jaka różnorodność!
Najpierw wciągające tropienie spisku i układu, potem przynudzanie o tym, czyj ojciec był kim w PRLu, potem trochę zadziwiających rzeczy o tym, jak to straszliwie kolejność pytan powoduje zmianę odpowiedzi respondenta (jakby nie było tak, że w sondazach politycznych nie zadaje sie raczej pytań o ocenę poszczególnych aspektów sytuacji w kraju, a jedynie o preferencje wyborcze).
Jednak najcudowniejsze było na koniec: Ukazało się, że nasza własna ISowa profesura rządzi tym całym ukladem, co są gotowi w każdej chwili potwierdzić panowie "z Polskiej Grupy Badawczej, która najtrafniej przewidziała wynik zeszłorocznych wyborów."

Cudo.

Post

Wysłano: Pn 25 sie 2008, 8:10

CytatCytat:

Przeciez to nie jest pierwsza taka dyskusja o doborze pasow na EPWA.
No nie jest pierwsza i wszystkie były lekko - z całym szacunkiem Panowie - "zamulane" jak ta. Powtórze: pasy.pdf odzwierciedlają real zalecenia dla kontroli w Polsce z AIPu. Do tego dochodzi zasada ogólna, że pilot może wybrać inny pas jeśli ma ku temu POWODY. "Lataniem jak się chce" jest wybór innego pasa BEZ POWODU (albo z jedynym powodem jakim jest nieznajomość metaru) lub brak koordynacji w takiej sytuacji. Dopóki pilot ma powód i zachowuje koordynację nie ma problemu.

Inaczej - operacje inne niż w sposób zalecany stają się tematem wartym dyskusji dopiero jeśli wynikają z nieznajomości zasad/pogody albo są robione bez zachowania skutecznej koordynacji.

Piotr

Post

Wysłano: 2007-08-13, 01:11

Trzech lubiących grubo sie pobawić młodych ludzi wraca z imprezy , w drodze do domu natrafiają na wielki , długi i cholernie wysoki mur...Wszyscy panowie są w tym czasie pod działaniem środków odurzjących ...Pierwszy z nich po amfetaminie oświadcza pozostałym ze najlepiej bedzie jak sie rozpedzą i przebiegną wbrew zasadą grawitacji z niewiarygodna szybkością , drugi z nich który to tego dnia bawił sie na tabletach mówi ze najlepszym wyjsciem z tej sytuacji bedzie jak poprostu przenikną przez tą ściane , na co trzeci pod działaniem marihuany wali prosto z mostu ....e tam chłopaki , choćmy coś zjeść ....

Post

Wysłano: Wt 11 lis 2008, 17:37

Panowie. Kazdy z nas moze miec wlasne poglady na przyszlosc, pomyslym sympate i antypatie. I kazdy moze dac wyraz tym pogladom biorac udzial w glosowaniu do zarzadu, czy nawet samemu kandydujac. Natomiast w sytuacji obecnej w starciach z wladzami Vatsimu wszyscy powinnismy stac murem za demokratycznie wybranym zarzadem. Podwazanie kompteencji zarzadu tylko pozbawi nas autorytetu i mozliwosci samostanowienia w przyszlosci, nawet gdyby udalo sie przeforsowac odpowiadajace nam zmiany sila. Dlatego wydaje mi sie, ze tego typu dyskusje nie maja tutaj zadnego sensu. Sensu nabiora gdy nadejda wybory i wtedy kandydaci beda mogli przekonywac do swoich racji. Dajmy wiec juz sobie spokoj ze sporami, bo nie tedy droga. Zarzad powinien miec nasze poparcie, bo to nasz zarzad, wybrany wiekszoscia glosow kontrolerow.

Post

Wysłano: So 04 paź 2008, 14:01

Panowie, pytam na forum gdyż nawet zdania kontrolerów (na VS) są podzielone. Co to jest "backtrack"? Wiadomo, kołowanie po pasie startowym. Ale czy backtrack runway 07 jest kołowaniem w kierunku 250 czy 070? Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak przeciwny kierunek pasa - jest albo pas 25 albo 07. W tej sytuacji sens ma instrukcja "taxi rwy 07 via A and backtrack rwy 25". Ostatnio jednak spotkałem się z opinią, że backtrack jest kołowaniem w kierunku przeciwnym niż układ pasa, a więc backtrack rwy 07 oznacza kołowanie w kierunku 250. Moim zdaniem jest to stwierdzenie błędne, ale było ono potwierdzone przez jednego z kontrolerów kilka dni temu - no i w tej sytuacji już nie wiem.

Post

Wysłano: Sro 16 Mar, 2005

Witam!

Co myślicie i czy podobają się wam utowory ragga/reggae na hiphopowych riddimach? Słysze czasami w radiu (www.raggakings.net - gorąco polecam, nie tylko ragga i dancehall a też ska i roots reggae) różnie remiksy i jeden przypad mi do gustu ale kto to wykonywał to nie wiem, ale śpiewali o jakimś weedzie na riddimie OutKastu nieznam tytułu tego utworu ale na teledysku byli stylizowani na lata 60 ::roll: albo coś koło tego i szaleli w zielonych ubrankach, bardzo śmieszny teledysk Ja jestem na TAK! ale pod jednym warunkiem ten hiphopowy riddim musi być naprawdę dobry.
Jednak jeżeli dochodzi do takiej sytuacji, że hiphopowcy dosiadają się do jamajskich riddimów to nie, szczególnie jak robią to polscy panowie w szerokich spodniach. Oczywiście że są wyjątki ale to naprawde sporadycznie. Jeszcze bardziej mnie denerwuje jak jakiś hiphopowy mc rapuje na kawałku i mówi na nim raggamuffin style albo coś w podobie tak, żeby słuchacz indentyfikował z tym stylem. To psuje wizerunek muzyki ragga i dancehallu.

A oto dwa przykłady (UWAGA: zawiera niecenzuralne słowa)
Firma na Clappas Riddim
[url=http://landzone.fpp.pl/zooteka/index.php?PAGE=down&FILE=Zoolv_Sponta_Manifest.mp3&DIR=zuf]
Żoołv - Manifest[/url] Alternatywny server

Post

Wysłano: Pią 14 Gru, 2007

CytatCytat:

coś w tym jest... widziałem też wiele osób, które jak staneły za barem na początku imprezy to już tak stały do kóńca... i chyba tylko po to przyszły

CytatCytat:

dwóch panów to nie ogół. Opowiedziałem com widział.. nawet nie napisałem że panowie byli pijani


juz o tym pisalem. powtorze w skrocie: nie piszesz o faktach ("opowiedzialem com widzial") przypisujac motywacje innym ludziom ("chyba tylko po to przyszly"). "stanie przy barze" jest natomiast od razu kojarzone z piciem, tak jak nie przymierzajac "siedzenie w/na kiblu" z oddawaniem moczu czy kalu (chociaz na imprezach chyba glownie z paleniem :lol: ). dlatego kiedy wydajesz sie narzekac (wydajesz sie narzekac!!! coby nie bylo, ze znowu nadinterpretuje, mimo ze sam powinienes wazyc kontekst swoich wypowiedzi) na "stojacych przy barze", pierwszym skojarzeniem jest wlasnie picie i dopiero sprecyzowanie wypowiedzi moze przeniesc uwage na inna kwestie.

nie wiem gdzie widzisz wspomniany przez Ciebie moj problem - w tym, ze zwracam sie do Ciebie z duzej litery?

wiem co napisales, dla mnie rozwiazanie tej sytuacji jest jasne, "albo przestajecie mi rozlewac piwo przy barze, albo zajmuja sie wami ochroniarze".

Siemek: sluszne uwagi.

Post

Wysłano: Pią, 10 Gru, 2004 16:45

No i znowu jak Polska długa i szeroka, a nawet głęboka rozległ się krzyk, płacz tudzież ujadanie. Polityczni i religijni mędrcy rozdzierają szaty, wołają o pomstę do nieba, srożą się i grożą. Cóż wywołało taką reakcję?

Ano jak wiemy, przyczyną i celem nowej nagonki, była niepozorna pani z tytułem profesorskim, która ośmieliła się poruszyć temat, którego w naszym dziwnym kraju poruszać nie wolno. Zarzuciła bowiem (horrendum!!!) katolicyzmowi patriarchalizm i pośredni wpływ na dyskryminację kobiet. No i zaraz podniosła się wrzawa.

Ja wiem, że z takim stanowiskiem można się nie zgadzać. Można odpowiedzieć kontrargumentami. Ale dlaczego trzeba to wyrażać w tak ordynarny, chamski sposób, uderzając w tony "szkalowania Polski" (Komorowski), "obrażania narodu polskiego"(Kuźmiuk) czy wołając o odwołanie pani minister (Dorn). Czyżby inaczej już ci panowie nie umieją się wyrażać? Szczególnie martwi mnie postawa pana Komorowskiego. Kolejny przykład na to, że Platforma nie jest już partią liberalną. Panowie - komendę równaj w prawo macie opanowaną do perfekcji!

Ja ze swej strony uważam, ze minister Środa zawarła w tej wypowiedzi sporo racji. Jest to jedna z nielicznych osób, która ma odwagę powiedzieć Kościołowi tudzież środowiskom konserwatywnym otwarcie "Kij wam w oko". W sytuacji, gdy liberalizm wciąż jest u nas wątły i słaby, taka osoba to skarb. A teraz jest ryzyko, że wskutek tej nagonki zostanie brzydko mówiąc wywalona ze stanowiska. Pewnie nic się wtedy nie stanie bo jej urzędu nikt tak naprawdę nie traktuje poważnie. Ale mimo wszystko byłoby to bardzo smutne.

Czekam na głosy polemiczne.

Post

Wysłano: 2005-12-12, 16:21

Panie i Panowie,
Dj. Disko jest perfekcjonistą. Życzę wszystkim by przy całej swojej sprawności(czytaj technice) potrafili wykonać mix o podobnym walorze jak On. A walor ten to nienaganność w aranżacji i wykonaniu.
Szkoda tylko że taaaak "light'owo został dobrany materiał, ale Jubileusz zobowiązuje( w końcu to C&T) i nie ma co tu pieprzyć że ...coś kogoś, zatyka....
Natty, żyjemy w bardzo skomercjalizowanym świecie, w dodatku ubogim w pozytywne wartości - generalnie. Jeśli w tej sytuacji Twój kolega dj. wykonuje coś jubileuszowego by sprawić przyjemność ludziom dla których wieczory z jego muzą należą do udanych, to cześć mu za to i życzę wszystkim jak i sobie by następny set przyniósł opowieści o "tęsknotach i ochotach" Dj. Disko, bo jak mi wiadomo męczy już go rola dr. Jakyl'a i Mr. Hyde'a. Znam dokonania Disko z innych obszarów muzycznych i zapewniam Was drodzy krytycy ..."że pluć ośćmi bedziecie" jak na ignorantów przystało. A może arogantów...???

z uszanowaniami,

Boska Mira[/b]

Post

Wysłano: Śr 28 sty 2009, 2:31

Wniosek podtrzymuję.

http://www.pl-vacc.org/pol3/notam.php
http://www.pl-vacc.org/pol3/maps.php#id5
1. EPKK A0073/08 TWY E CLOSED PERMANENTLY.
TWY E CLOSED PERMANENTLY.
effective from 2008-04-15 14:39:18 until PERM

2. EPKK A0015/05 FROM 21.08.2003 KRAKOW BALICE (EPKK) RUNWAY DESIGNATION MARKINGS WILL BE CHANGED...
FROM 21.08.2003 KRAKOW BALICE (EPKK) RUNWAY DESIGNATION MARKINGS WILL BE CHANGED FROM 08/26 TO 07/25/ USE NEW DESIGNATION MARGINGS IN COMUNICATION WITH ATC. GIVE NOTICE THAT YOU CAN STILL MEET WITH OLD MARKINGS ON SCENERIES, MAPS AND OTHER DOCUMENTS UNTIL THEY WILL BE UP-DATE. RUNWAY POSITION AND COURSE IN FLIGHT SIMULATOR ARE NOT CHANGED.
Tu nie ma mowy o powyższym.
AIP Poland nie jest obowiązującym na VS zbiorem dokumentów, zwłaszcza dla pilota z "Newbie" w remarks. Ale jeśli nawet, to pełny cytat brzmi:

To są przepisy ATC. Na mapach nie ma informacji o zakazie używania pasa 07 o zmroku.
Czyli mam rozumieć, że w tej sytuacji również ten przepis mnie dotyczy? Zwłaszcza przy braku tejże wieży?

No Panowie, nie bądźmy dziecinni. Ja mówię o jednym a Wy o drugim. Ja mówię o świadomym kołowaniu przez inne samoloty a Wy o tym, ze w EPKK07 nie ląduje się w nocy. Co ma jedno z drugim wspólnego? Może jeszcze mialem niewłaściwą konfigurację klap i wyłączone landing lights. Co to ma do rzeczy, jeśli podejście było z odpowiednio dużym wyprzedzeniem ogłoszone? Chociaż oczywiście takie podejście:
trzeba było włączyć wycieraczki i spokojnie jechać.
wszystko tłumaczy i w tej sytuacji nie dziwię się, że część świetnych wirtualnych pilotów coś od VS odpycha.

Post

Wysłano: 2006-07-21, 06:20

Panowie takie sytuacje jak tu opisujecie są i będą coraz częściej występowały, ponieważ nasza sytuacja (graczy) jest w Polsce nieuregulowana prawnie i w razie komplikacji czy nawet oszustw nie ma się do kogo poskarżyć. Nasze państwo nic w tym zakresie nie robi i nawet jest mu na rękę jak tracimy zaufanie do bukmacherów internetowych, bo wtedy przechodzimy do naziemnych, a tam już płacimy podatki do skarbu państwa.
Nie ma co się oszukiwać, na razie lepiej nie będzie.
Polskie władze w tym zakresie nic nie zrobią do póki nie przyciśnie ich ktoś z Unii.
Bukmacherzy wiedzą o tym, że my nie mamy żadnych praw i możliwości, aby dochodzić swojego i dlatego tak z nami pogrywają, bo gdyby tylko istniała możliwość powiadomienia o jakichkolwiek nieprawidłowościach policji czy prokuratury na pewno traktowaliby nas inaczej.
Może nadszedł już czas, aby zacząć bombardować odpowiednią władzę w Unii mail-ami, albo pisać do mediów i nie tylko polskich.
Może Admin zastanowiłby się nad tematem z adresami do kogo pisać i co warto pisać aby potraktowano to poważnie.
Może znaleźliby się userzy znający prawo, języki i pomogliby w takiej akcji.
Może jakaś niemiecka czy angielska gazeta skusi się aby dołożyć polskiej władzy i włoży kij w mrowisko.
Wszystko „ może” ale jak nic my gracze z tym nie zrobimy to nie ma co liczyć na poprawę naszej sytuacji

Post

Wysłano: Śr 28 sty 2009, 7:44

CytatCytat:

No Panowie, nie bądźmy dziecinni. Ja mówię o jednym a Wy o drugim. Ja mówię o świadomym kołowaniu przez inne samoloty a Wy o tym, ze w EPKK07 nie ląduje się w nocy. Co ma jedno z drugim wspólnego? Może jeszcze mialem niewłaściwą konfigurację klap i wyłączone landing lights. Co to ma do rzeczy, jeśli podejście było z odpowiednio dużym wyprzedzeniem ogłoszone? Chociaż oczywiście takie podejście:

CytatCytat:

trzeba było włączyć wycieraczki i spokojnie jechać.

wszystko tłumaczy i w tej sytuacji nie dziwię się, że część świetnych wirtualnych pilotów coś od VS odpycha.

Akurat w trojke mowimy o tym samym, tylko nie chcesz usłyszeć. Bylismy supami i zabanowanie takiego czubka skonczy sie tylko przepychaniem wniosku, a dlaczego, a czemu, a dać szanse, a może nie wiedzial, a moze mial klawiature bezprzewodową i pisał nie na tej co trzeba, a bo na pewno miał dobre checi, hmm yhm, a pan to lądował po zmroku na 07? OOOO PANIE!! Tak nie wolno. Nie mogłem się doprosic o skuteczny out za "boli mnie kutas" to za brak kontaktu dostanie 24. W miedzyczasie Robert Franciszek bedzie miał juz nowe konto wystawione na Franek Robercik.

To, że na stanowisku vateud1 siedzi cham, a szef supów nie kiwnie palcem aby coś z tym zrobić pomijam. To, że szef supów wpoił dzieciom koleżeńskość przez sranie we własne gniazdo pomijam. No to dopóki albośmy to jacy tacy i sponsorzy będą ciałem konstytucyjnym, włóż prosze miedzy bajki namiastkę reala, którą chcesz osiągnąć, Stachu.

Czaisz ?

Post

Wysłano: Pn 06 paź 2008, 18:09

Cześć Panowie,

Moje 3 grosze:

Kluczowa sprawa - NIE DOPUSZCZAĆ DO TAKIEJ SYTUACJI. Jeżeli coś takiego się wydarzyło, oznacza to, że ktoś wcześniej popełnił błąd. W ruchu IFR - kontroler ma obowiązek zabezpieczyć każdemu podchodzącemu pilotowi drogę odejścia na drugi krąg. NA VATSIM bardzo często o tym zapominamy. Tymczasem w realu całkiem często słyszę "LOTxxx, cleared for approach, in case of missed approach..." i tu następują instrukcje odpowiednie. Własnie po to. Natomiast w ruchu VFR to PILOT powinien zadbać o bezpieczeństwo, przewidując NAJGORSZY SCENARIUSZ. Wjeżdżając na pas do startu, gdy ktoś inny podchodzi do lądowania, pomyśl nie tylko, czy zdążysz, jeżeli wszystko pójdzie OK - ale także czy zdążysz, jeżeli ten podchodzący odejdzie na drugi krąg.

A gdy już coś takiego się wydarzy - trzeba oczywiście ratować skórę. NIE jest prawdą, że samolotowi VFR nie można dać wektorów. Kontroler radarowy może dać wektor maszynie VFR w przestrzeni klasy C, gdzie kontrola odpowiada za separację VFR od IFR. Kontroler proceduralny nie może nikomu dawać wektorów - ale nadrzędna jest zdroworozsądkowa zasada ratowania się za wszelką cenę. Jeżeli kontroler proceduralnej TWR da w takiej sytuacji wektor, być może będzie się długo tłumaczył z tego szefom czy jakiejś komisji - ale jeżeli dopuści do zderzenia nie dając wektoru, będzie się tłumaczył prokuratorowi. I raczej się nie wytłumaczy.

Ktoś wspomniał o opisie podobnej sytuacji we Frankfurcie. Być może, że czytał mój opis z roku 2003 bodajże. Siedziałem sobie na tarasie i słucham na skanerku wieży. Na pas 25R podchodzi B737 Lufthansy, ale jest jeszcze na 3-4 mile od progu, przed pasem zatrzymnuje się TU-154 Air Pulkovo, kontroler pyta "Ready for immediate departure?", Rosjanie potiwerdzają i dostają zgodę na start. Wjeżdżają na pas i stoją.... Lufa na 2 mili - kontroler ponagla Rosjan, oni stoją. Lufa na 1nm, Rosjanie stoją, kontroler pyta Lufę, czy może wykonać procedurę "swing over" na 25L. Ta procedura oznacza podejście ILS na jeden pas, a następnie wizualne przejście do lądowania na pasie równoległym. Niemcy, widząc, że na 25R się nie wyrobią, niechętnie rzucają "we'll try", składają się w zakręt tak, że niemal skrzydłem orają o ziemię - ale niestety, zanim wyrównali w osi pasa, byli już dawno za touch down point na wysokości jakiś 20-30 m. Więc zgłaszają go around. I w tym momencie Rosjanie ruszają... dwa samoloty wzbijają się w powietrze (no dokładniej Lufa przechodzi na wznoszenie, bo nie przyziemiła) niemal dokładnie równolegle we Frankfurcie, oba pasy dzieli bodajże 700m. Kontroler TWR nie chrzani się, tylko obu dał natychmiast wektory rozchodzące się pod kątem 90 stopni. Co dalej się działo - czy kontroler miał problemy, czy ukarano pilotów Air Pulkovo, którzy ewidentnie nie wykonali polecenia "immediate take off" - niestety nie wiem.

Zulus

Post

Wysłano: Nie 14 Sty, 2007

CytatCytat:

na dobry początek
najbliższy koncert


no to mam questiona do was panowie (sytuacji) , czy macie w planie koncertowanie gdzies bardziej na polnocy kraju, np Olsztyn, Gdansk cos takiego, bo wiecie Lodz jest jednak daleko...no i drugie pytanie czy jest szansa na to ze zagracie na Ostróda reggae festiwal 2007?

a tak poza tym to za plyte...dla mnie bomba

Post

Wysłano: Sro 18 Lut, 2009

CytatCytat:

Tak, tylko kto kupuje "Przekrój"? Zapewne mała część społeczeństwa, ale i tak to dużo

CytatCytat:

No Panowie bez przesady - jeden artykuł o niczym jeszcze nie świadczy. Zresztą obiektywnych artykułów o gandzi było w polskiej prasie conajmniej kilka, i to w naprawdę opiniotwórczych tytułach.
Jeden więcej niewiele zmieni.

Tak więc zamiast szykować się na rewolucję w głowach przeciwników legalizacji poczytajcie, żebyście mieli mocne i rzeczowe argumenty "za" w rozmowach A rewolucję zostawcie Kubańczykom

CytatCytat:

Kolejny artykuł:
http://wyborcza.pl/1,7524...la_legalna.html

CytatCytat:

Wydaje mi się jednak, że w ostatnim czasie artykułów dotyczących legalizacji marihuany jest dużo więcej. Ten temat jest teraz dosyć modny więc możliwe, że każda gazeta czy magazyn będą chciały coś o tym napisać.

CytatCytat:

A oprócz MJ powinni też zalegalizować LSD, czytałem gdzieś jakiś raport, gdzie gościu ocenił niebezpieczność danej używki, LSD było 14 a alkohol 5, a możemy go swobodnie kupic, wiec to chyba mówi wszystko o sytuacji w naszym kraju...

Ja natomiast się zgadzam (taki ranking jest też we wspominanym "Przekroju" - kwas faktycznie na jednym z dolnych miejsc pod względem szkodliwości, podczas gdy alkohol w czołówce listy). I o tym też wspomnę na blogu. Jednakże zacząłbym (i zacznę) od Gandy. "Niewolnicy nie od razu żądali pełnej wolności". Prawdę mówiąc (a raczej: pisząc ) to już zacząłem - od obrony Dopalaczy.com. Generalnie - choć nie od razu - jestem za legalizacją wszelkich używek. W myśl wspominanej w obronie dopalaczy starorzymskiej zasady "Volenti non fit iniuria". Zaiste - w kwestii legalizacji tych czy owych narkotyków trudno posługiwać argumentami o stopniu szkodliwości. Bo gdzie niby wyznaczyć granicę? - i dlaczego akurat tam? (a nie dalej bądź bliżej). Poza tym jedne szkodzą na to (np. marihuana czy tytoń na układ oddechowy) a drugie na tamto (alkohol głównie na watrobę i nerki). Tutaj również nie da się budować logicznej hierarchi - no o co niby ważniejsze: płuca czy wątroba?... Ludzie dorośli, prawdziwie wolni, powinni mieć prawo także i do szkodzenia sobie - i to w stopniu, w jakim im się podoba. [Nieletnim zupełne zniesienie prohibicji też tylko by się przysłużyło: żaden dealer nie pyta o dowód osobisty; sprzedawców w sklepach z używkami można prawnie do tego zobowiązać i kontolować. Bo niby jak można by karać samobójców? Zakazem pochówku w poświeconej ziemi? To już było... i oby nie wróciło więcej

Post

Wysłano: Sob, 11 Gru, 2004 0:17

Generalnie się z Tobą zgadzam, ale nie byłbym sobą, gdybym się nie przyczepił :)

Nie zmienia to jednak tego, że (z tego, co sie zorientowałam) debatują sami przedstawiciele płci męskiej, a to, wziąwszy pod uwage temat, jest co najmniej groteskowe.

A dlaczego? Przecież nikt nie zabrania udziału paniom, to tylko zbieg okoliczności – ale czy nam, facetom, czegoś nie dostaje, że w dyskusji o feminizmie wyglądamy groteskowo? Dla mnie feminizm jest jednym wielu zjawisk społecznych i staram się w dyskusji nie zwracać uwagi na płeć adwersarza, tylko na jego argumenty. Czyżby przemówił przez Ciebie rodzaj resentymentu? Oczywiście trochę się nabijam, ale tak naprawdę w dyskusji z feministkami czasem trudno dojść do porozumienia właśnie dlatego, że one już sam fakt występowania mężczyzn w tej debacie uważają za coś niepokojącego, podczas gdy mnie – może nie zdeklarowanemu feminiście – bo tacy też istnieją – ale jednak zwolennikowi realnego równouprawnienia – ten temat po prostu interesuje, jak wiele innych. Rzekłbym, że takie uwagi nie służą samej sprawie.

Kobieta wymieniająca samodzielnie olej w samochodzie budzi sensację na ulicy - co bardziej uczynni panowie spieszą z pomocą, bo przeciez ONA na pewno sobie nie poradzi, inny obrót sprawy nie mieści się w ich patriarchalnych głowach (…)

No zaraz, ale czy chęć niesienia pomocy w tej sytuacji jest czymś złym? No litości, jaki jest sens wyrażania swojego poparcia dla feministek przez nie pomaganie?

Choć zadałem sobie pytanie – czy nie jest tak, że prędzej pomógłbym kobiecie, nie facetowi zmieniającemu olej (choć sam wiem, że mimo iż facetem jestem, przy samochodzie potrzebuję pomocy, bo się znam na jeżdżeniu, nie na serwisowaniu, choć akurat olej czy koło umiem zmienić). Odpowiedź jest istotnie taka, że pewnie babce pomógłbym prędzej. Ale czy to wynika z uprzedzeń? Nie, najwyżej z wychowania, to prawda, ale przeciwieństwie podstaw tego nie leży żaden wrodzony zapęd do dyskryminacji. To znaczy: nieświadome uleganie stereotypowi płci w takim błahym przypadku nie przekłada się u mnie na uleganie mu także w poważniejszych. Znaczy co – mam w imię pilnowania się nie pomagać kobiecie, jak wysiada z wózkiem z autobusu? Mam się w ostatniej chwili powstrzymać i powiedzieć „pomógłbym pani, ale nie wiem czy nie społeczne otoczenie nie uzna tego za przejaw paternalizmu, więc niech pani sobie sama radzi”. Zresztą akurat ojcu z wózkiem też bym pomógł. Znów się trochę wygłupiam, ale znów Twój opis był strasznie jednostronny.

(w przeciwieństwie do p. Środy uważam, że słowo patriarchalny jest określeniem pejoratywnym).

A to już luźna uwaga – w dyskusji nie powinno się stosować określeń wartościujących w charakterze opisowych, więc jeśli paternalizm nie oznacza pewnego układu, tylko oznacza zły układ, to i stąd mogą wynikać nieporozumienia.

Post

Wysłano: 2009-03-21, 12:32

Po kolei, ale szybko, bo niedługo sam mam mecz:

U pań dzisiaj zapewne Bielsko dobije Białystok. Nie widzę innej możliwości, bo AZS okazał się drużyną, która nie radzi sobie w ciężkich momentach. BKS przejechał walcem przez finał PP, a dyspozycja ta powinna zostać utrzymana. Kurs jednak nie do grania.

Bwin wystawił wysoki, jak na taki mecz, kurs na Muszynę. Najlepsi moim zdaniem oddsmakerzy - panowie z unibet, mają znacznie niższy współczynnik. Dlaczego grać na Mistrzynie Polski? Muszyna ostatnio prezentowała się słabo. Był to w dużej mierze efekt przemęczenia, jednak pierwszy raz od bodaj trzech tygodni zawodniczki miały cały tydzień na spokojne przygotowanie się do meczu. Poza tym w przegranych co prawda meczach w LM i PP dobrze zaczęły prezentować się zmienniczki, dobrze przynajmniej w porównaniu do tragicznych występów ligowych np. pamiętnego meczu ze Stalą. Gedania wygrała w ostatniej kolejce z BKSem, ale była to zupełnie inna sytuacja niż teraz. Bielsko końcówkę sezonu wyraźnie grało pod hasłem "nie chcę, ale muszę", a teraz Muszyna chce z całą pewnością jak najszybciej dostać się do kolejnej rundy i odbudować nadwątlone siły. Kurs do jakiegoś kombo w sam raz

W Warszawie mecz ostatniej szansy dla Politechniki. Gracze ze stolicy dobrze zaprezentowali się w pierwszym spotkaniu w Kędzierzynie, jednak w drugim meczu zostali pokonani do zera. Wszyscy wiedzą w jakiej sytuacji znalazła się warszawska drużyna. Brak pieniędzy, przewlekła choroba trenera, który zbudował fantastyczną atmosferę, a co gorsza również niepewność odnośnie własnej przyszłości. zawodnicy nie otrzymują wypłat i aktualnie grają tylko dla kibiców. Zobaczymy co uda się dzisiaj wyczarować z tej nieprzyjemnej mieszanki złych okoliczności, do których należy jeszcze dodać brak Serhija Kapelusa i przeziębienie środkowego Gladyra. Jedynym pozytywnym akcentem jest fakt, że na treningu w tym tygodniu pojawił się trener Kowalczyk i jest szansa, że dzisiaj zasiądzie na trybunach. Kędzierzyn w pierwszym meczu bliski był porażki 1:3, jednak po kontrowersyjnej piłce meczowej podniósł się, głównie za sprawą rezerwowych. Dobrze zagrał Witczak, a powracający do składu Szczerbaniuk poprowadził drużynę do zwycięstwa. Nie wiem czy warszawianom starczy determinacji, aby zagrać jak w pierwszym meczu, bardziej liczę tutaj na zacięcie i chęć awansu Mostostalu, chociaż mając bezpieczny zapas różnie może być z ich koncentracją, są to jednak profesjonaliści i myślę, że wszytko będzie ok

Typy:

kombo z meczami z europejskich pucharów:

Muszyna+Jastrzębie+Lokomotiv @ 1,93 4/10
Kędzierzyn @ 1,72 2/10

Post

Wysłano: 2006-12-03, 19:14

Halo Panowie? Czy tu już nic się nie dzieje? Nikt oprócz mnie nie przelewa na "papier" swoich przemyśleń?

Anaheim - Los Angeles OVER 5,5
Anaheim to obecnie najlepsza ekipa NHL. Jako jedna z dwóch ekip w lidze przekroczyła liczbę 100 strzelonych goli (oprócz Kaczorów więcej strzelili tylko Buffalo Sabres). Szczególnie przed własną publicznością hokeiści Anaheim grają bardzo ofensywnie i strzelają sporo bramek. Przeciwnikiem Kaczorów będą dzisiaj Los Angeles Kings. Królowie także są drudzy w lidze, tyle, że w liczbie straconych goli (97). W bramce gości zobaczymy prawdopodobnie Dany'ego Cloutier, który w ostatnim czasie gra poniżej oczekiwań (3.86 GAA) - przyznam szczerze, że nie sądze żeby potrafił zatrzymać dzisiaj świetnie spisujących się w ofensywie Kaczorów. Los Angeles mimo słabej gry w defensywie potrafi strzelać bramki. (78 goli w 28 spotkaniach - co jest jednym z najlepszych wyników wśród zespołów z dolnej części tabeli). W swoich szeregach Królowie mają takich graczy jak Kopitar, Frolov czy chociażby starszy z braci Thorntonów (Scott) dlatego sądze, że możliwości ofensywne mają spore i także mogą zagrozić dzisiaj gospodarzom. Spodziewam się otwartego spotkania z dużą liczbą sytuacji bramkowych i co za tym idzie (miejmy nadzieję) sporą liczbą bramek.

NY Rangers - NY Islanders UNDER 6
Miałem na początku nie grać tego spotkania jednak jak zobaczyły linię jaką wystawili bukmacherzy Bwin stwierdziłem, że naprawdę warto spróbować - i zagram tutaj bardzo pewnie bo aż za 10 jednotek. Spotkania pomiędzy Wyspiarzami i Strażnikami zawsze należały do bardzo zaciętych i takiego też pojedynku spodziewam się dzisiaj. Do bramki gospodarzy po odpoczynku wraca Henrik Lundqvist - przeciwko Wyspiarzom jak do tej pory notował rewelacyjne wyniki (3-0 1.47 GAA). Generalnie to bardzo solidny bramkarz i wydaję mi się, że dzisiaj stanie na wysokości zadania. W bramce gospodarzy zobaczymy natomiast Ricka DiPietro (w tym sezonie 2.59 GAA), który jest w znakomitej formie i notuje w ostatnim czasie bardzo dobre wyniki. Dodatkowo Wyspiarze osłabieni są brakiem czołowego strzelca drużyny Alexeia Yashina (10 goli i 18 asyst). Mamy tutaj pojedynek dwóch niezwykle solidnych bramkarzy i obydwie drużyny powinny przede wszystkim dbać o "tyły" dlatego sądze, że zobaczymy tutaj mniej niż 6 goli.

Post

Wysłano: Pią Gru 14, 2007 15:07

Jak widzę, największe poruszenie wśród czytających wywołał ogier a ja na Waszym miejscu, drodzy Panowie, zastanowiłabym się nad czwartym zwierzakiem hihi
Myślę, że o ile mężczyzna "życia" powinien być wielofunkcyjny o tyle nie może to doprowadzić do sytuacji, w której zrezygnujemy z innych przyjaciół (z kochanków chyba powinniśmy, hihi). Zgadzam się z Puchem, że z wielu powodach nie o wszystkim można mówić partnerowi...

Post

Wysłano: 2009-02-23, 19:26

Panowie,
trochę nie ma co sie sprzeczać się, bo żeby wykluć prawde, trzeba by Was obu pod wykrywacz podpiąć, logiczne, że każdy będzie się swojej wersji trzymał.

Co do mojego spojrzenia na tą specyficzną grupę społeczną, jaką są właściciele to nie ma na nich reguły. Żeby zbędnie nie wywlekać "ciekawostek", których w sumie nie mało, to powiem, że najlepiej wspominam ekipę właścicieli pabianickiego Sin City. Bezapelacyjnie ludzie o zupełnie innych priorytetach niż większość, których spotkałem. Chociaż rozumiem poniekąd drugą stronę medalu - biznes to biznes i kto w gacie sra ten się nie utrzyma, aczkolwiek chłopaki z pabianki przełamują trochę ten stereotyp.

Może doprecyzuję:
Jeżeli chodzi o jakąkolwiek współpracę z właścicielami klubów to nie mam takiej sytuacji defacto, którą wspominam źle. Co prawda przypadek Rezydencji nie jest może zbyt spokojnym etapem, aczkolwiek sprzeczkę z Panem R. mogę zawdzięczać tylko sobie, nie posłuchałem po prostu tych co mnie ostrzegali, żeby się nie wkurwiać. Cóż każdy błędy prawi. Natomiast współpracę z Music Barem i Cubem wspominam dobrze, byłbym nieszczery twierdząc inaczej. Na różnych etapach mojego życia spędziłem w obu tych klubach właściwie najpiękniejsze clubbingowe chwile, a to że gdzieś tam ta współpraca się zatarła to chyba kwestia rozbieżnych poglądów. Oczywiście biorę też pod uwagę moją impulsywność i gwałtowność, cóż każy inny.

Aczkolwiek nawet gdyby zracjonalizować wzorcowy model didżeja i połączyć go z wzorcowym modelem właściciela, to bez względu na to jak piękne by to nie było, to i tak pojawia się tutaj konflikt interesów - każdy liczy to co we własnej kieszeni, dlatego praktycznie zawsze wielka miłość się kończy, bądź słabnie. Niestety nie ma na to reguły. Wystarczy by przytoczyć kilka takich hucznych mniej czy bardziej rozwodów i sprawa ma się stosunkowo jasno. Panowie jesteśmy duzi nie wywlekajmy brudów, może warto złożyć tu obupulne rady, jak głupie by się dla innych one wydawać mogły. Na forum są przedstawiciele zarówno organizatorów, rezydentów, didżejów, jak i właścicieli, współwłaścicieli i promotorów. Wydaje mi się, że akcje taka jak już na samym początku Rebus vs. Elektryczny i tak nic nie zmienią. Sugerujmy sobie, zamiast się kłócić

Post

Wysłano: Pon 10 Wrz, 2007

[center][b][COLOR="Lime"][SIZE="3"]Woodruff[/SIZE][/COLOR][/b]

[img]http://ikondrar.ik.ohost.de/interaktiveSF/assets/images/Woodruff.jpg[/img][/center]
Poradnik:
http://gry.gery.pl/pc/woo...h/poradnik.html

[center][COLOR="Red"][SIZE="3"]OPIS[/SIZE][/COLOR][/center]

Gra ta, znana rowniez pod tytulem The Bizarre Adventures Of Woodruff and the Schnibble, stworzona zostala przez Francuzow z teamu Coktel Vision, autorow takich mega-przebojow, jak Ween: The Prophecy czy kultowej serii Goblins. Woodruff jest w ich dorobku najmlodsza produkcja.

Ludzie z Coktel Vision do dzisiaj sa uznawani przez wielu graczy za mistrzow i klasykow pewnej niezwyklej odmiany gatunku zwanego przygodowkami. Chodzi tu o "wacky adventures", czyli grupe zwariowanych produkcji, ktorych glownymi cechami sa: absurdalny wrecz humor, galeria niezwyklych postaci, pokrecona fabula i kreskowkowa, czesto karykaturalna grafika. Niestety wraz z uplywem czasu gatunek ten powoli odszedl w zapomnienie (dlugo oczekiwany Tony Tough pozwalal miec nadzieje na odwrocenie sytuacji, ale kompletnie zawiodl), sama zas firma po Woodruffie nie wydala juz zadnej znaczacej gry i sluch po niej zaginal. Panowie milcza juz od przeszlo dziewieciu lat, czyli od roku 1994, w ktorym swiatlo dzienne ujrzala omawiana dzisiaj gra. Czas jednak skonczyc z sentymentami, jedyne co sie w tej chwili liczy to fakt, ze ktos w naszym kraju zdecydowal sie ponownie wydac te dosc juz wiekowa gre i to na dodatek w wersji calkowicie zlokalizowanej. Nim jednak zajmiemy sie ocena jakosci wydania palme pierwszenstwa nalezy oddac opisowi samej gry.
[center][COLOR="Cyan"]SCREENY[/COLOR]

[img]http://mroczna.art.pl/cyberia/grapozorow/woodruff1.jpg[/img]
[img]http://mroczna.art.pl/cyberia/grapozorow/woodruff3.jpg[/img]
[img]http://mroczna.art.pl/cyberia/grapozorow/woodruff2.jpg[/img][/center]

HASLO: Morwes

[hide]http://rapidshare.com/files/54571634/Woodruff.part1.rar[/hide]
[hide]http://rapidshare.com/files/54592668/Woodruff.part2.rar[/hide]
[hide]http://rapidshare.com/files/54593527/Woodruff.part3.rar[/hide]

[center]DOWNLOAD
Nazwa pliku: DS.ISO
Rozmiar pliku: 199,99MB[/center]

Post

Wysłano: Pt 06 mar 2009, 1:07

CytatCytat:

Co ignorować? Zapytał o poziom i tyle. Trzeba było przeprosić i nie byłoby sprawy.
Znasz Rafaela jaki jest, nakręciłeś go i pretensje.


Gdyby rzeczywiście zwrócił normalnie uwagę na źle wpisany poziom lotu to naprawdę nie byłoby problemu. Wystarczyło napisać - cześć, słuchaj chyba masz zły poziom lotu. I wszystko. Grzecznie podziękowałbym za uwagę i zmienił wysokość. Wszystko można powiedzieć, rzecz tylko w tym w jaki sposób się to zrobi. Zresztą, jak mówię, całe zajście miało miejsce jeszcze na stojance! Jeszcze nawet nie napisałem słowa na Uni o wypychaniu. Mnie się bardzo często kilkakrotnie zdarza wysłać plan zanim jeszcze ruszę się z miejsca. Wynika to z tego, że w ostatniej chwili sprawdzam jeszcze czy wszystko jest prawidłowo powpisywane. Tym razem dopiero co tak naprawdę się podłączyłem. Ja nie mam najmniejszych pretensji jeśli ktoś grzecznie zwróci uwagę na coś co zauważył, a co mi zdarzyło się przeoczyć. Po to też jesteśmy, aby właśnie zwracać czasem sobie uwagę. Ale na Boga - w normalny sposób. No, chyba że to jest dla Ciebie normalny sposób, no to wtedy rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać i tracę czas na tego typu utyskiwania.

CytatCytat:

Jasne, przesadził, amen. BTW nie on jeden (jakos ostatnio dużo jestem w sieci, to i dużo widzę i słyszę).
Czytając ten wątek nie rozumiem jednak po co został stworzony? Żeby go zlinczować ? (R.M.?) Żeby się wypłakać? (K.M.?). Może Kuba podpowie co miał na celu. Znowu wraca okres "kwiatków"? Ten ze złego pasa wystartował, tamten pan cos wyprawiał, następny "cudak", inny jeszcze coś nie tak... I za każdym razem po nazwisku z grubej rury... pan Niewiarowski, pan Matałowski... Jakaś naleciałość donosicielska, a fe...?


Raczej informacyjna gdyż nie mam zamiaru obojętnie przechodzić obok tego typu zachowań. Powtarzam jeszcze raz - wszytko można powiedzieć, tylko rzecz w tym jak się to zrobi.

CytatCytat:

poza tym biedny Kuba taki święto...bliwy...? A kto inny jak nie delikatny i urażony Kuba, kiedy mu (kilka miesięcy temu) zwrócono uwagę "kolego, a gdzie info na UNI że pushback robisz", kiedy wyjechał innemu pod nos kołującemu, chwacko odpisał: "W DUPIE" ?


Winszuję pamięci, gdyż ja z kolei nie przypominam sobie takiej sytuacji. W ten sposób każdego można obsmarować. Ja przynajmniej poparłem swoją wypowiedź konkretnym dowodem.

CytatCytat:

Jak latam i ktos mi z obsa probuje zwracac uwage na cos tam ....ziew i milego dnia koniec. Ziewem ich panowie , ziewem.


Może rzeczywiście masz rację? Może nie należy sobie psuć zabawy i olać. Szkoda tylko, że nie można blokować odbieranych prive'ów od konkretnych osób w danym momencie. Chyba, że można? Bo to po prostu rozprasza i przeszkadza.

CytatCytat:

Parę osób wypisało "Raf miał zły dzień" etc. Czy to usprawiedliwia zachowanie jakie pokazał podczas rozmowy z Kubą? Każdy kto będzie miał zły dzień, zrobi syf na OBS, a potem powie "sorry miałem zły dzień" i zostanie rozgrzeszony?


Bo wiesz Kuczu, to trochę na zasadzie - nie czepiajcie się Zenka, że tłucze rodzinę trzy razy w tygodniu, on po prostu taki jest.

CytatCytat:

Rafael odezwał się w sposób nieładny. O. I z tym też nie ma co się sprzeczać.


I właśnie o to chodzi. Wyłącznie o formę.

Post

Wysłano: Pon 29 Gru, 2008

Biorąc na logike, to jak dla mnie żadnego Boga ani Najwyższego Pana nie ma i nie obowiązuja mnie zadne z jego "praw" bądz "nakazow". Więc prosze, argumenty odwołujące sie do wiary bądz Boga nie są wiarygodne dla wszystkich, a napewno nie dla mnie.
Bardzo często pada świetny pomysł, aby "urodzić i oddać". Chciałam cos na ten temat napisać, ale znalazłam ten tekst, pod którym się w 100% podpisuje obiema łapkami:
"(...) Często słyszymy z ust "obrońców życia", że najlepszą alternatywą dla aborcji jest urodzenie dziecka i zrzeczenie się praw do niego. "Nie musisz wychowywać, ale pozwól żyć"... Jak większość porad dobrotliwych cioć pro-life, również i ta jest podszyta fałszem, obłudą oraz brakiem znajomości - lub też celowym przemilczeniem - rzeczywistych uwarunkowań i konsekwencji proponowanego rozwiązania.

Gdy zachodzisz w ciążę i stajesz przed wyborem: usunąć czy donosić - pomyśl:

Stosunek kobiety do dziecka, które rozwija się w jej łonie jest jakościowo odmienny od tego, który konstytuuje się w momencie porodu. W końcowym okresie ciąży pojawia się więź psychiczno - emocjonalna, która sprawia, że matka traci możliwość w pełni świadomego i swobodnego dokonania wyboru co do tego, jak postąpić z dzieckiem. Decyzja o porzuceniu trzymanej już w ramionach istotki, dla większości kobiet staje się na tyle trudna, że wręcz niemożliwa do podjęcia. Jeśli macierzyństwo ma być świadome, decyzję trzeba podjąć w okresie, gdy umysł zdolny jest jeszcze do obiektywnego rozważenia sytuacji materialnej i osobistej z punktu widzenia możliwości zapewnienia dziecku właściwych warunków rozwoju, a nie w momencie, gdy miejsce obiektywizmu zajmuje instynkt macierzyński. Wówczas racjonalne pokierowanie rozwojem wypadków jest praktycznie wykluczone(...) "
źródło: http://www.tak-dla-aborcji.blogspot.com/

Nikt z was jeszcze w tym temacie nie wspomniał o tabletkach '72po'. Tabletki okrzyknięte mianem "wczesnej aborcji". Jak wam sie wydaje, czy gdyby tabletka ta była dostępna bez recepty lub chociaż była chętniej przypisywana przez ginekologów, czy to pomogłoby zmniejszyć liczbe aborcji? Moim zdaniem definitywnie tak. Lekarze niechętnie bądz wcale nie daja recept na te tabletki. Pytanie dlaczego? Założe się, ze część kobiet decydujących się na aborcje zabiegała o takie tabletki, a wiadomo- tutaj czas liczy się najbardziej. Niektórzy lekarze wykręcają się (co rozśmiesza mnie do łez) "swoim przekonaniem" bądz nie chcą być postrzegani w srodowisku lekarskim jako ginekolodzy opowiadający sie za aborcją. Lecz co, gdy lekarz jest np. świadkiem Jehowy i u pacjenta konieczna jest transfuzja krwi? Czy wtedy lekarz zakaże tej transfuzji? W mojej opinii tabletki te powinny być dostępne w aptekach bez recepty, ale powinno sie tez uswiadamiac mlodych ludzi, ze tabletki te nie mogą zastępować antykoncepcji, przeciez to są ogromne dawki hormonow..
Ponad to podpisuje się pod słowami Junglemana. Panowie nie powinni wnikać w aż tak głębokie sfery jak np. psychiczna czy zdrowotna, bo nigdy w zyciu nie znajdą sie w zadnej z opisanych wcześniej sytuacji.
Chciałabym, zeby takie strony internetowe jak np. Women on waves ( http://www.womenonwaves.org/set-397-pl.html ) nie musiały, nie miały powodu aby się pojawiać w sieci. Chcialabym aby każde państwo mogło zagwarantować kobietom na całym swiecie prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji i gdyby jakaś zdecydowała się na zabieg- pomóc jej przejść przez to z godnością i pomóc powrócić do normalnej rzeczywistości. Nie można zapominać, ze dla kobiet chcących dokonać aborcji to nie jest zabieg jak wyrwanie zęba. One to przeżywają na swój sposob i my jako społeczenstwo nie możemy ich potępiać i linczować, ale pomoc im powrócić do normalnego życia i zapomnieć o zabiegu, bo do przyjemnych on z pewnością nie należy. Do kwestii aborcji podchodze dość emocjonalnie, bo nie mam pewności, ze kiedyś ja nie bede potrzebowała podobnej pomocy. W moim przekonaniu zygota nie jest ważniejsza od szczescia i stabilności doroslej kobiety. Mówie drugi raz: zrozumienie!
Polecam wszystkim lekture:
http://www.womenonwaves.org/set-397-pl.html
http://walczymy-nadal.blog.pl/

Ps: East- dzięki za dobre słowo, ale miałam poprostu takie odczucie (mylne bądź nie)

Post

Wysłano: 2008-04-19, 15:41

CytatCytat:

Arsenal FC - Reading
over 2.5 1.65


tyle sytuacji , 2 poprzeczki........ troche wiecej skutecznosci panowie